Kartka z pamiętnika


przyjaciel zawsze w potrzebie
28 kwiecień, 2008, 7:35 pm
Kategoria wpisu: osobiste, pamietnikowo

Na co dzień ludzie się mnie nie imają. Albo może bardziej ja nie imam się ich. Ludzie w moim wieku to dzieciarnia. Tzn większość. Jak to mówi mój nowy przyjaciel : każde uogólnienie jest zbrodnią… Tak, mój nowy przyjaciel.

Mój nowy przyjaciel w zeszłym roku był starszy ode mnie dwukrotnie. No… może dwa lata temu. Mój nowy przyjaciel jest osobą publiczną, ale tylko na forum pewnej części miasta. Nie ma rodziny. Ma za to kota - Miśka. Ma też łagodny głos, szczere oczęta, robi dobre kanapki z nutellą, ale… Mój nowy przyjaciel wyprowadza się. Mniejsza, że ja rzadko przebywam w mojej rodzinnej miejscowości. Teraz, jak on się wyprowadzi, nie będę go w ogóle widywała. Od czego są maile? Powie ktoś. Od czego komórki? Przecież to tylko znajomość.

No tak…

Ale chyba przyjaciela, na dodatek nowego, nie chce się mieć daleko.

Myślę, że będzie dla mnie ważną osobą.

Trzymam za niego kciuki w sobotę, gdy będzie miał robione badania. Liczę na to, że choroba się nie uaktywniła !



rozmówki damsko-męskie
27 kwiecień, 2008, 4:11 pm
Kategoria wpisu: pamietnikowo

- Więc jak to jest, co to znaczy, że miała fajny styl?

- No.. Fajnie się ubierała.

- To znaczy co? Co takiego ubierała?

- Nie wiem. Fajnie łączyła kolory.

-No dobra, ale jak? Nosiła spódnice czy spodnie? Krótkie czy długie? Miały one falbankę, kratkę, kropki, groszki, kokardki, dziurki, paseczki? Jakiego koloru? A bluzki? Jakie dodatki?

- Spodnie i czasem spódnice. Tak, że wszystko pasowało. Fajnie to wszystko łączyła.

- Ale jak łączyła? Krzyśku! Co w tym było takiego szczególnego? No wysłów się.

- Nie wiem Kami. Po prostu. Fajnie się ubierała i dlatego mi się podobała.

**********

(na plantach)

- Jak Ci się podoba ta tutaj?

- Taka nijaka.

- A tamta?

- Coś ma fajnego w sobie. Ciekawy sweterek? Ale ma głupie rajtki. Zielone? Blee

- Taka jest moda. Kolorowe rajtki są modne.

- Daj mi spokój, ja się nie znam. Babka musi mieć coś w sobie. My ze znajomym z pracy się z tego śmiejemy. Fuj, kolorowe rajtki, nic w tym nie jest seksi.

- A co to jest to “coś”? Ubranie, wygląd, sposób poruszania się? Na pierwszy rzut oka?

- Nie wiem, ciężko określić. Nie mam własnego stylu. Jak zobaczę to ci powiem, że ta tak, a ta nie.

- No dobrze, a ta tutaj? Ta z mężem i wózkiem?

- Oo, na niej bym zawiesił oko. Podoba mi się jej spódnica.

- Teraz patrz na lewo. Elegancki styl, ładne spodnie z materiału, kwiaciasta bluzka, czerwone koraliki i kolczyki.

- Boże, totalnie, totalnie, ale już totalnie zwyczajna. W ogóle bym się za nią nie obejrzał.

- O czym Ty w ogole mówisz? Przecież ja mam podobny styl.

- Ona jest nijaka.

- Ja też?

- Kami, ty nie, ty masz fajny styl. Ona jest totalnie nudna.

- Ale to jest mój styl.

- Nie, ty masz inny.

- Już nie chcę byś się wysławiał. Ciężko zauważyć, co Ci się podoba a co nie.

- A nie mówiłem?

******

- Wiesz co Kami, brakuje ci seksu. Znajdz sobie kogoś do seksu.

- Ale po co ?

- No wiesz, widze, że za dużo bierzesz na siebie. Jesteś spięta. Zestresowana. A tak - ciach ciach, szybki numerek i już. Relaksik.

- Ale to miałby być tylko facet do łóżka?

- A szukasz chłopaka?

- Nie.

- No widzisz.

- Wiesz co? Wydaje mi się, że proponujesz mi swoje usługi.

- Ja? Nigdy w życiu.

- To dobrze. Bo z takim kimś musiałabym nie rozmawiać.

- A dlaczego.

- Bym się nie zakochała.

- Nie masz czasu na miłość?

- Właśnie.

- To tak jak mówie. Znajdź sobie kogoś od seksu.

- Dzięki. Chyba jednak bym nie mogła…